Vajna nie za harami
Šmat ciomnaha ŭ hetaj historyi. Mnostva pytańniaŭ jana vyklikaje. I na bolšaść adnaznačnych adkazaŭ niama. Uvohule zrazumieć niemahčyma, jak usio toje mahło zdarycca? Ale fakt zastajecca faktam. Na Kaŭkazie znoŭ pačałasia paŭnamaštabnaja vajna.
Dva stahoddzi zapar rasijcy i hruziny klalisia ŭ viečnaj družbie. Hieorhijeŭski traktat, pavodle jakoha nievialikaja zakaŭkazskaja kraina i biaźmiežnaja impieryja znajšli parazumieńnie na doŭhija časy, zaŭždy ličyŭsia ŭzoram dypłamatyi i dziaržaŭnaj mudraści. Kolki hłybokich i ščyrych vieršaŭ dy inšych tvoraŭ vysokaha mastactva było pryśviečana hetaj daŭniaj lubovi. I kolki ŭźniosłych tostaŭ uźniata było ŭ honar braterstva! Kudy jano raptam padziełasia?
A nikudy. Navat u chviliny ŭzajemnaj nianaviści, u ahni vajskovaha kanfliktu Pucin tradycyi daŭniaj nie zdradziŭ. I vystupajučy z hnieŭnaj pramovaj u pramym efiry Rasijskaha telebačańnia, toj nastalhičny matyŭ uzhadaŭ. „V Rossii vsiehda otnosiłiś k Hruzii s ohromnym uvažieniiem, a hruzinskij narod sčitałi bratskim narodom”. Kab i nadalej nie sumniavaŭsia nichto ŭ ščyraści haračych pačućciaŭ rasijskaha kiraŭnictva da małodšaha zakaŭkazskaha brata, kinuli ŭ boj tankavyja kałony 58-j armii dy častki 76-j desantna-šturmavoj dyvizii. Ažno z-pad Pskova daviałosia ich vieźci. Ale dziela bratniaj družby ničoha nie škada.
Hruziny sami va ŭsim vinavatyja? Pieršymi pačali? A kamu dakładna viadoma, chto ŭ tym zabłytanym kaflikcie sapraŭdny pačynalnik? Navat daśviedčanyja rasijskija ahladalniki, patryjoty da taho ž, i tyja nie śpiašajucca vyznačyć kančatkova, chto pieršym prajšoŭ toj punkt, paśla jakoha napieradzie — tolki vajna.
Adnak u Rasii dypłamatyčny korpus, dziaržaŭnaja prapahanda i zamiežnaje łobi nie mienš mahutnyja, čym jaje Armija. A tamu adrazu była vypracavana viersija amal biezdakornaja. U Paŭdniovaj Asiecii jość rasijskija hramadzianie. I kali Hruzija nakiravała tudy svaich vajskoŭcaŭ, Rasija adrazu kinuła tudy svaje tanki. Kab abaranić ułasnych hramadzian. Viersija sapraŭdy pierakanaŭčaja. Za vyklučeńniem drobiazi. Jurydyčna Paŭdniovaja Asiecija – terytoryja Hruzii.
I jak ža dziejničała Rasija ŭ dačynieńni da Čačenii, jakuju jana jurydyčna taksama ličyła svajoj terytoryjaj? U 1999-m, pa zahadu ŭsio taho ž rupliŭca zakonnaści tavaryša Pucina, jana ŭviała tudy svaje vojski. A rasijskaja artyleryja pieratvaryła horad Hrozny ŭ ruiny. I čamuści nichto ŭ vyšejšym kiraŭnictvie tady nie kryčaŭ, što tam lijecca kroŭ mirnych hramadzian. Źnikajuć ludzi. Hinuć staryja i dzieci. Tolki Kreml i siońnia pierakanany – vajna była spraviadlivaj. Rasija ahniom vyniščała sieparatyzm.
Vajna nie byvaje pryhožaj. Heta zaŭsiody žach, dzikunstva, kryvavaje miesiva. Rasija vydatna viedała, čym moža skončycca taja hulnia, jakuju jana viała ŭ Abchazii dy Paŭdniovaj Asiecii. Ničoha novaha maskoŭskija stratehi tut nie ŭnieśli. Staraja kałanijalnaja schiema. Vyznačajecca i ščodra finansujecca kupka miascovych tavaryšaŭ, ź jakich u chutkim časie ŭtvarajecca urad. I tolki potym – ścipłaje vynachodnictva. Žycharam u masavym paradku vydajucca rasijskija pašparty. A dalej, kali ŭźnikaje pytańnie nakont prynaležnaści hetaj terytoryi, usia moc vialikaj dziaržavy ŭstaje na abaronu „rasijskich” hramadzian. Prymityŭnyja na pieršy pohlad chitryki. Ale časam nadzvyčaj vynikovyja. Asabliva ŭ tych vypadkach, kali mižnarodnaja supolnaść na hetkija hulni zapluščvaje vočy. I šmat kamu ŭ Maskvie napeŭna padałosia, što mienavita ciapier najbolš spryjalny momant dla pašyreńnia miežaŭ pakryŭdžanaj Rasii. Najpierš terytoryju treba zaniać. A tam!.. Nu, pakryčać. Buduć roznyja pratesty. Prymuć niejkija zajavy. Ale pacichu ŭsio sydzie ŭ piasok. A zdabyča zastaniecca.
Paŭdniovaja Asiecija – spakusa najvialikšaja. Varta tolki zirnuć na kartu, kab pierakanacca, što tut Rasija ad svajho nie adstupicca. Heta na pieršy pohlad kavałak nie nadta łasy. Terytoryja – 3,9 tysiačy kvadratnych kiłamietraŭ. Nasielnictva – usiaho tolki 70 tysiač. Ale ž dla sapraŭdnych stratehaŭ – jakaja pryvabnaja mara! Łapik ziamli, addzieleny ad impieryi mahutnym hornym chrabtom, klinam urezaŭsia ŭ samy centr Hruzii. Sapraŭdny płacdarm. Kali zamacavać tut rasijskija vojski, niezaležnaść Hruzii budzie prablematyčnaj. Heta ž nie žarty – rasijski kantrol nad Rokskim tunelem i pieravałam. I da Tbilisi – rukoj padać. Možna takija intryhi zakručvać, Talejran pazajzdrościć. A dałučyŭšy jašče i Abchaziju, kiraŭnictva jakoj prosta irviecca ŭ Rasiju, i ŭvohule možna ličyć intaresy impieryi ŭ hetym rehijonie nadziejna harantavanymi.
I Pucin u vyšejzhadanaj telepramovie namieraŭ sapraŭdnych nie chavaŭ. „Rossiia viekami ihrała v etom riehionie mira, na Kavkazie v ciełom, vieśma pozitivnuju, stabiłizirujuščuju rol. Była harantom biezopasnosti, sotrudničiestva i prohriessa v etom riehionie. Tak było v prošłom – tak budiet i v buduščiem. Pust’ nikto dažie nie somnievajetsia”.
Dy chto ž paśmieje!
Eŭropa saramliva ŭtaropiłasia ŭ piekinskija spartovyja hulni. Pakryŭdžana prycichła. Sioj-toj niešta niapeŭnaje pramarmytaŭ. Chtości vykazaŭ navat aściarožnaje papiaredžańnie. Tolki Lech Kačynski znajšoŭ adpaviednyja situacyi słovy: „Dziejańni rasijskich vojskaŭ na terytoryi Paŭdniovaj Asiecii supiarečać mižnarodnym normam i na samoj spravie zjaŭlajucca aktam ahresii”. Na vialiki žal, jahony hołas moža znoŭ zastacca samotnym vokličam u pustyni. Tak paviałosia ŭžo zdaŭna, što kali na jeŭrapiejskaj scenie zjaŭlajecca ahresar, jaho najpierš sprabujuć ułahodzić. Jak heta było ŭ tryccatyja, kali Hitleru terminova spatrebilisia Sudety. I ŭsie adrazu pahadzilisia. Dziela dalejšaha panavańnia na samym humannym kantyniencie „biezopasnosti, sotrudničiestva i prohriessa”. Kali apamiatalisia, było ŭžo zanadta pozna.
Padobna na toje, što ŭroki historyi zasvoiła adna tolki Polšča. Jana viedaje, čym usio moža skončycca. Uściešany biespakaranaj pieramohaj na poŭdni, ahresar paśpiašajecca abaranić kaho-niebudź i na zachodnim napramku.
A bieznadziejna ščaślivaja Biełaruś pra niešta niadobraje dumać nie choča. Jana ciešycca Alimpijadaj. Rychtuje elehantnyja vybary. I prahnie viasiołych skokaŭ na dažynkach. Vajna, kažacie? Dyk heta ž tak daloka!
Niedzie tam, za harami.
Aŭtar: Ŭładzimir Chalip

